15 września

Jak zacząć żyć w pełni? Skoro i tak wszyscy umrzemy.

Zrozumiałam wreszcie maksymalnie ważny schemat – i tak wszyscy umrzemy. Choćbyśmy nie wiem, jak bardzo się zapierali. Choćbyśmy nie wiem, jak bardzo tego nie chcieli. I tak wszyscy umrzemy.


Kiedy zrozumiałabym to chociaż tydzień wcześniej, najprawdopodobniej popadałabym w jakąś depresję. Przecież to okrutnie demotywujące, gdy ktoś uświadamia nam fakt, który nie do końca chcemy zaakceptować. Jednak dzisiaj, po obejrzeniu 39. odcinka vlogów o. Szustaka, po wysłuchaniu jeszcze kilku innych mówców motywacyjnych, w żadną depresję nie wpadam. Ty też nie powinnaś. Ty też nie powinieneś.

Świadomość, że i tak Ciebie to spotka, powinna Cię na maksa zmotywować do tego, byś zaczął i byś zaczęła żyć w pełni! Już w drugim wieku, święty Ireneusz mówił, że „Chwałą Boga jest człowiek żyjący pełnią życia”. 

Nie chcę Ciebie zostawić teraz sam na sam. Boję się, że zaczniesz analizować, myśleć, drążyć, szukać, nie odnajdywać i skończy się to sporymi kłopotami. Chcę Ciebie teraz zaprosić do maksymalnego przeżywania swojego życia. Zobacz, jak prosto możesz zacząć cieszyć się swoim życiem i zacząć je wygrywać!



Z A D B A J  O  SWOJE  Z D R O W I E !

Możesz mieć mnie dosyć. Bo jestem kolejną osobą, która uparła się na ten zdrowy styl życia. I wałkuję to, wałkuję i przestać nie chcę. Naprawdę nie mogę patrzeć jak sama niszczyłam (i trochę nadal niszczę) swoje zdrowie. 

Rozumiesz, twój organizm to maszyna. Pomyśl teraz o swoim albo o cioci samochodzie. Im lepsze paliwo, tym lepiej działa. Im częstsze przeglądy, tym dłużej działa. Im częściej używany, tym świadomiej działa.

Tak samo dzieje się z twoim organizmem. Brak ruchu. Beznadziejne jedzenie. Tony cukru. Sporadyczne badania. To wszystko skutkuje przegraniem życia – chorobami: otyłością, cukrzycą, podwyższonym cholesterolem. Jeśli chcesz jak najdłużej cieszyć się swoim życiem to, kurczę, musisz zadbać o swoje ciało. Naprawdę, to jest niesamowicie potrzebne.


Co warto, byś zrobił?

Zbadał swoją krew. Powtórzę się, ale to badanie nawet może uratować twoje życie! 

Ruszał się regularnie. Podniesiesz wydolność serca, zwiększysz poziom dobrego cholesterolu, poprawisz funkcjonowanie wątroby, a transport tlenu w twoim organizmie będzie się odbywał sprawniej.

Zadbał o świadome posiłki. Nie mówię, byś od razu czytał wszystkie etykiety produktów i popadł w jakieś dziwne nawyki liczenia kalorii. Tylko pomyśl, zanim zjesz cokolwiek, jak twoje ciało i ty będziesz się czuł po zjedzeniu owsianki z borówkami, a jak po zjedzeniu sporej ilości czekoladowych płatków? Pytaj siebie: co jest odpowiednie dla mojego organizmu?

Nie skupiał się na wyglądzie. Moment, w którym uświadomisz sobie, że robisz coś po to, by twój organizm był szczęśliwy, będzie momentem, w którym możesz sobie pogratulować i być spokojny o swoją przyszłość.


M I E J  M A R Z E N I A !

Podobno „człowiek bez marzeń jest” „jak drzewo bez kory”, „bez nadziei”, „bez życia”. Bez życia, rozumiesz? 

Musisz mieć marzenia. Marzenia mają stać się twoimi celami. Może zbyt wygórowanymi. Może zbyt wymagającymi, ale celami, do których będziesz chciał podążać.

Najlepsze ćwiczenie, jakie możesz teraz zrobić to wypisanie listy twoich marzeń, pragnień, celów. Nie bój się marzyć. Nie bój się też głośno i śmiało mówić o swoich pragnieniach. Przecież marzenia są właśnie po to, by je spełniać. 

Bierz teraz smartfon albo kartkę papieru i zapisuj jak najwięcej. Bo czemu niby nie? Sama jestem w trakcie tworzenia listy moich marzeń. Już nie mogę się doczekać, jak pokażę tobie, jak zaczynam to wszystko realizować.



S K U P  SIĘ NA  Ż Y C I U  T O W A R Z Y S K I M !

Tak jak ostatnio pisałam. Samemu żyje się po prostu nieciekawie. Drugi człowiek jest nam potrzebny. Najlepiej, żeby nie był to tylko drugi, ale też trzeci, dwudziesty, tysięczny i milionowy człowiek. Potrzebujesz ludzi w swoim życiu. Ludzi inspirujących. Ludzi radosnych. Ludzi szczęśliwych. Ludzi, od których nauczysz się mnóstwa dobrego. Albo ludzi, których ty nauczysz dobra.

Po prostu idź do ludzi. Nawet zmuś się. Kiedyś dostrzeżesz wreszcie tą ogromną wartość posiadania znajomych. Nawet nie przyjaciół, ale znajomych. Chyba nie chcesz obudzić się kiedyś i pomyśleć, że nie masz dzisiaj z kim się spotkać?


Z B L I Ż  SIĘ  D O  B O G A !

Jest fragment piosenki, zespołu TGD, który ostatnio ciągle mam w swojej głowie: „Jeśli nasz Bóg jest przy nas już nic nas nie zatrzyma. Jeśli nasz Bóg jest z nami, któż jest przeciwko nam?”.

Czasami pojawia się taki moment w moim życiu, którego nie cierpię. Moment, w którym częściej zapominam o modlitwie. Skupiam się tylko na sobie. Nie mam pokory. Idę do Kościoła tylko w niedzielę. Nic mi się nie chcę. Nie potrafię się uśmiechać. Nie potrafię być szczęśliwa. Wtedy wiem, że to najwyższy czas zbliżyć się do Boga. By zyskać spokój, radość, Miłość i generalnie świetne życie z dobrą perspektywą.


Z A O S Z C Z Ę D Ź  P I E N I Ą D Z E !

Właśnie tutaj biję się z myślami, czy lepiej oszczędzać czy lepiej wydawać. Bo życie w pełni zakłada życie tu i teraz. Jednak racjonalność podpowiada mi, by myśleć też troszeczkę o swoim jutrze.

W każdym razie, chodzi o to, byś nie wydawał kasy na głupoty. Na coś, co nie jest ci wcale potrzebne. Oszczędzaj pieniądze może na wyjątkowe wakacje. Może na wyjątkową zbiórkę charytatywną. Może na wyjątkowy prezent dla ukochanej osoby. Oszczędzaj na coś wyjątkowego. Wtedy każdy grosz uzbierany i zaoszczędzony przez ciebie docenisz jeszcze bardziej.


R O Z W I Ą Z U J  P R O B L E M Y !

W nowym odcinku nie dodałam najważniejszej zasadzy optymistów, którzy osiągają niesamowite wyniki i sukcesy. – Nie skupiaj się na szukaniu powodu swojego problemu– Nie pytaj i nie obwiniaj całego świata krzycząc „dlaczego mam taki problem??”. Krzycz i pytaj samego siebie: „jak mogę ten problem rozwiązać?”.

Brian Tracy mówi jeszcze o tym, żeby wykluczyć słowo: p r o b l e m  i zastąpić je innym słowem, które jest neutralne np.  s y t u a c j a  albo słowem, które wymaga od nas wspięcia się na wyżyny swoich możliwości np. słowo  w y z w a n i e.

Okazuje się, że nieskupianie się na problemach (vel.wyzwaniach) i szukanie drogi, którą można podążyć, by te wyzwania rozwiązać, pomaga w życiu zawodowym. Nawet jeżeli nie interesuje ciebie kariera zawodowa, to i tak dobrze, byś przestał mówić problem, mam problem, nie wiem, jak mogę rozwiązać problem, a zaczął mówić mam świetne wyzwanie, tylko, jak mogę prędko je zrealizować. Nie rozwiązać, zrealizować!

- - -
Nie chcę obudzić się nagle i stwierdzić, że przespałam i przegrałam jakąś część mojego życia. Znaczy tak, już te osiemnaście lat mam za sobą. I wiem, że teraz nie chcę być tak bierna i tak mało pewna siebie i tak mało wierząca. Wiem, że chcę żyć na maksa. Wiem, że chcę żyć tak, by nie żałować! No i tak umrę, ale niechże to moje życie będzie pełne Boga, dobroci, dbania o zdrowie, spełniania marzeń, cieszenia się z każdej głupoty, unikania problemów i ruszania do przodu!

Chcę żyć w pełni.


A Ty?

8 komentarzy:

  1. Ciekawie napisane - uważam jednak, że każdy powinien sam wybrać co go uszczęśliwia, bo nie każdy lubi życie towarzyskie przykładowo i czynić to, co jego uszczęśliwia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się z tym, co mówisz. Jasne, nasze szczęście możemy odkryć w nas samych. Jednak Brian Tracy twierdzi, że ponad 85% źródła szczęścia stanowi drugi człowiek. Sama mam naturę introwertyczną i do niedawna jeszcze starałam się unikać jakichkolwiek relacji. I żyło mi się wówczas beznadziejnie. Cieszę się, że wreszcie wyszłam do ludzi! :)

      Usuń
  2. Dawno tak motywujacego posta nie widzialam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, każdy powinien zdać sobie z tego sprawę i zacząć żyć naprawdę. Życie jest piękne, szkoda tracić czas na narzekanie, kiepskie jedzenie czy przesypianie całego dnia. Doceńmy to co mamy, kochamy i na tym budujmy swoje szczęście, niech będzie "tego" jak najwięcej w naszym życiu:) Ojciec Szustak ma bardzo ciekawe filmiki. Ja też lubię ks. Pawlukiewicza - ma ogromny dar poruszania serc i Marcina Zielińskiego.

    OdpowiedzUsuń

TOP