04 grudnia

CZY WARUNKUJESZ SWOJE SZCZĘŚCIE?

Jakiś czas temu rozmawiałam z moja dobrą znajomą. Zaproponowałam wieczorne wyjście na basen, na którym do niedawna często pływałyśmy. Ona odmówiła. Pytam ją dlaczego, odpowiada mi, że „sama na siebie nie chce [teraz] patrzeć”.  Myślę sobie – ej, no co Ty gadasz, przecież super wyglądasz. 
Jestem pewna, że kiedy ona znowu poczuje się wystarczająco odpowiednia, nie odpowie mi przecząco. Żałuję jednak, że dopiero wtedy.


Warunkowanie swojego szczęścia to zbrodnia przeciwko nam samym.


Tak bardzo zależy nam na tym, by być szczęśliwymi ludźmi. Potrafimy wymyślać całą masę warunków, które koniecznie trzeba spełnić, by być szczęśliwymi, by móc się szczerze uśmiechać do świata.

Przypomnij sobie, co na początku tego roku postanawiałeś. Te wszystkie noworoczne postanowienia to nic innego jak warunki, które postawiłeś sobie nieświadomie mając nadzieję, że zaprowadzą ciebie do upragnionego szczęścia.

Dobra, to co tam było? Schudnąć. Zmienić pracę. Zaprosić go na łyżwy. Więcej zarabiać. Dużo podróżować. Zdać maturę. Oświadczyć się jej.


Za noworocznymi postanowieniami kryje się twoje wewnętrzne rozdarcie.


Postanawiamy sobie albo coś, w czym wiemy, że jesteśmy kiepscy i chcemy w tej części naszego życia zmieniać się na lepsze. Albo stawiamy sobie takie cele, które świadczą o naszej nieszczęśliwości na danej płaszczyźnie życia.

I tak osoba, która chce lepszą pracę tak naprawdę pragnie więcej zarabiać, bo wierzy, że pieniądze dadzą jej szczęście. A ten, kto chce wyznać komuś miłość jest przekonany, że to ta osoba go uszczęśliwi. Z kolei ci, którzy zaczynają zmieniać swoją budowę ciała chcą załatać swój brak pewności siebie.


My ciągle gonimy za szczęściem. Ciągle je warunkujemy.


A szczęście nie jest tam gdzie lepsza pensja, zrzucone kilogramy, splecione dłonie. Szczęście bierze się z wewnątrz ciebie. Twoje szczęście jest w Tobie. To najważniejsza prawda, którą powinieneś wreszcie zrozumieć. 

Nikt i nic nie ma prawa mieć większego wpływu na twoje poczucie szczęścia. Co wcale nie znaczy, że przy niektórych osobach czujemy się bardziej szczęśliwi, niżeli będąc w otoczeniu innych. Jednak ważne jest to, żeby nie uzależniać siebie (i swojego poczucia szczęścia) od drugiego człowieka. 

10 komentarzy:

  1. Jasne, że szczęście bierze się przede wszystkim z naszego wnętrza! Super artykuł, mysle podobnie do ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z ważniejszych prawd, które trzeba ogarnąć! :)

      Usuń
  2. Bardzo fajny artykuł! Czasami zapominamy właśnie o tym, że czasami uzależniamy nasze szczęście, poczucie bezpieczeństwa, czy wartości zbytnio od innych osób!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, zdecydowanie czasami za bardzo. :D Dzięki!

      Usuń
  3. Dokładnie, dalece nieprawidłowym jest warunkowanie swojego szczęścia. To nic innego, jak szukanie wymówek na to, że nie potrafimy doceniać dobra w naszym życiu i ciągle chcemy więcej. Zapraszam do siebie, ja również pisałam jakiś czas temu o szczęściu w życiu (oraz o tym, że prowadzi ono do zdrowia i odwrotnie - zdrowie do szczęścia): https://inspiringsessions.blogspot.com/2016/11/dlaczego-szczescia-nalezy-szukac-w.html Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no proszę. Chętnie poznam i Twój punkt widzenia! ;)

      Usuń
  4. To fakt, zdecydowanie za mało koncertujemy się na radości z tego co już mamy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba za często zdajemy się na przypadek i zapominamy, że jesteśmy kowalem swojego losu.

    OdpowiedzUsuń
  6. A może po prostu bądźmy szczęśliwi? :) Poprawić się możemy przy okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze coś sprawia, że czujemy się zadowoleni/szczęśliwi/bezpieczni i coś, przez co to wszystko tracimy, np.choroba.
    I mnie dotykają negatywne odczucia, ale nie pogrążam się, nie daję wygrywać własciwie niczemu; ani porażce, ani sukcesowi - bo mam nad sobą Absolut- dla mnie to Bóg :) Ja po prostu czuję Jego miłość każdej sekundy mojego życia i wiele razy przekonałam się, że On jest naprawdę wszechmogący i wszech-chcący :- ) I to mi wystarcza, bo to jest dla mnie wszystko, czego mi trzeba :)

    OdpowiedzUsuń

TOP