Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dalsze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dalsze. Pokaż wszystkie posty

30 kwietnia

WODOODPORNE VENI I VIDI, czyli podsumowanie kwietnia

Znowu nie mogę uwierzyć, że kwiecień już się skończył. Jutro wkraczamy w maj, w słońce, w piękne weekendy, w pikniki, w pyszne lody i w długie wieczory. Muszę powiedzieć, że kwiecień był chyba najtrudniejszym miesiącem nastoletniego życia. Zapowiadał się fantastycznie. Czekałam na niego bardzo niecierpliwie (w końcu osiemnastka, imprezki, wyzwania), ale teraz wiem, że ta niecierpliwość nie była konieczna. Stało się coś, co nie należy do miłych wspomnień i wcale nie chcę o tym mówić. Jednak niech uśmiech nie schodzi nam z ust tak szybko. Czas zacząć wodoopdorne veni i vidi!



01 kwietnia

WODOODPORNE VENI I VIDI, czyli podsumowanie marca

I już, kolejny miesiąc za mną. Szczerze mówiąc to działo się tak dużo, że aż nic konkretnego. Oficjalnie ogłaszam marzec najbardziej nieproduktywnym i dziwacznym miesiącem tego roku, o ile nie mojego nastoletniego życia. Co chwilę coś zaczynałam i niczego nie potrafiłam dokończyć. Co chwilę na coś narzekałam, potem znowu odnajdowałam we wszystkim sens. Co chwilę miałam smutną minę, a krótko po wracałam do bezgranicznej radości. Podkreślam – radości. To był mega dziwny czas, ale zacznijmy od początku: wodoodporne veni i vidi czas start.


07 marca

NIE NARZEKAM NA PONIEDZIAŁEK 2

Bez zbędnych wstępów przystępuję od razu do sedna sprawy. Poniedziałek jest pięknym dniem tygodnia, nawet gdy musisz wstać o piątej trzydzieści rano, a twój weekend był zupełnie różny od tego, który sobie wyobrażałeś. Dzisiaj czeka na ciebie dużo motywacji, motywacji i jeszcze motywacji. Tego na pewno tobie potrzeba.

29 lutego

WODOODPORNE VENI I VIDI, czyli podsumowanie lutego

Oryginalny zamysł tego cyklu był trochę inny. W ostatnią niedzielę lutego (wczoraj) miałam opublikować podsumowanie wszystkiego, co działo się na blogu i YouTube, w social mediach i w moim życiu, ale byłam tak pochłonięta różnymi ciekawymi sprawami, że przypomniało mi się dopiero koło północy, kiedy to wreszcie otworzyłam swój kalendarz. Tak czy siak – cykl, całe szczęście, zostaje zrealizowany i to nic, że z inną datą.



15 stycznia

BEZ SOCIAL MEDIÓW JESTEM NIKIM

Jestem osaczona. Jestem zgubiona. Zatracam cząstkę siebie. Chcę więcej liczb. Tysiące polubień. Miliony wyświetleń. Setki znajomych. Social media zawładnęły całym światem. Ja nie jestem jedyną osaczoną, zagubioną i zgubioną. Ty też masz facebooka, komentujesz blogi, oglądasz zdjęcia ludzi, których nawet nie znasz, ale których obserwujesz na instagramie.

I nawet nie wiesz, jak bardzo się sprzedałeś za kawałek metalu ze szkłem i bezprzewodową, ogólnoświatową sieć internetową.




TOP