09 lipca

JAK POZBYĆ SIĘ KOMPLEKSÓW?

Jestem prawie pewna, że ty też masz jakiś kompleks. Może nawet więcej niż jeden. Duży nos, zbyt blada cera, rozstępy albo masywne uda. Ze mną bywało różnie. Jeszcze rok temu potrafiłam popsuć sobie wakacje w nocy płacząc, a w dzień chodząc po plaży owinięta ogromnym ręcznikiem. Tylko po to, by nie było mnie widać. Nienawidziłam wszystkich moich niedoskonałości, które sama w sobie dostrzegałam. Ostatnio zrozumiałam, że to prowadzi donikąd. Jeden nowo nabyty kompleks potrafi zrodzić dwa kolejne.



Prawda jest taka, że ludzi nie obchodzi to, czy mój brzuch jest dziś bardziej wystający niż wczoraj, a moje rzęsy pomalowane gorzej niż w zeszłym tygodniu. Ludzie nawet na mnie nie patrzą. I mają gdzieś to, czy mój nos jest duży, średni czy tylko mały. Mają przecież tyle obowiązków na głowie, że gdyby mieli idąc przez ulicę uprawiać poważne dywagacje na temat wyglądu wszystkich osób, które mijają  najzwyczajniej w świecie nie wystarczyłoby im na to ani czasu, ani chęci. Ludzie częściej myślą o tym, czy to im dobrze ułożyła się dzisiaj grzywka i naprawdę mają moje włosy głęboko gdzieś.

Okej, ale czasem bywało, że ktoś spojrzał na mnie i zaczynał się śmiać. Wtedy zaczynałam zwykle głupieć. Pytałam siebie samą, co on takiego we mnie zauważył i szybko stawiałam tezę. Oczywiście nieprzychylną. Teraz nie zadaje już tego pytania, bo znam odpowiedź z góry. Ta osoba jest po prostu zdziwiona. Coś w moim wyglądzie podoba jej się bardziej niż ona samej sobie.

Przyczyną tej zmiany myślenia było spojrzenie na siebie z innego punktu widzenia. Bardziej pobłażliwego. Zamiast znajdywać wady  zaczęłam szukać zalet. To zaskakujące, że im mniej myślę o tym, że jestem beznadziejna, tym bardziej czuję się ze sobą świetnie.



Możesz to nazwać egoizmem. Jednak koniecznie musisz dodać, że jest to oświecony egoizm. Znam swoje mankamenty, ale kiedy nie trzeba kompletnie ich nie widzę. Wzrok wraca mi tylko w wyjątkowych sytuacjach – będąc na zakupach lub jedząc. W obu przypadkach wybieram mądrze. Potem czuję się świetnie, bo jem dobrze. I jestem pewna siebie, bo według mnie samej wyglądam, co najmniej, wyjątkowo.

Gdybym musiała skróciłabym cały tekst do jednego stwierdzenia. To, jak myślisz o sobie zależy od sposobu, w jaki na siebie patrzysz. Dlatego patrz, myśl i mów o sobie dobrze. Albo wcale. 

9 komentarzy:

  1. Nie egoizm tylko egocentryzm jeśli już. Ja go mam pod dostatkiem, chociaż ludzie (zwłaszcza najbliżsi) mówią coś o pokorze i skromności. Ale gdy byłem skromny to miałem kompleksy. Teraz nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za ten wpis :) Dał mi do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompleksy to bolączka naszych "idealnych" czasów. Zewsząd oczekuje się od nas niemożliwego, wiec próbujemy doskoczyć do tego co nieosiągalne. To zawsze kończy się źle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, czy ostatnie zdanie, czyli podsumowanie, są zaczerpnięte z książki, czy są też Twoimi myślami, jednak jest to jedna z najpiękniejszych i najtrafniejszych myśli, jakiej przyszło mi przeczytać od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To super miłe co piszesz. :)

      Usuń
  5. Jesteś wspaniała. Pamiętaj, że najważniejsze to jest zdrowie. Ja uczyłam się poczucia własnej wartości na przykładzie Dziadka. On mimo pewnych niedoskonałości nigdy nie myślał i nie mówił o sobie nic złego. Był zadowolony z tego, że żyje. Czasem jednym dowcipnym zdaniem'' zburzył'' górę nieszczęść, które narodziły się w mojej głowie. I trzeba było się śmiać, bo nie dało się inaczej. Kiedyś w czasie choroby, których nienawidzę siedział w moim pokoju i opowiadał mi historie rodzinne. Był to jeden z najlepszych dni w moim życiu i nigdy go nie zapomnę. Wygląd zewnętrzny nigdy nie zapewni szczęścia ,bo zawsze można coś poprawić. Radość z życia musi emanować ze środka. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze jest mieć w swoim otoczeniu wspaniałe Osoby, które pomimo wszelkich przeciwności pptrafią się uśmiechnąć, wspomóc dobrym słowem, nie narzekać, a przede wszystkim cieszyć się tym, co jest, cieszyć się życiem. Wspaniale, że dzięki Dziadkowi myślisz tak jak piszesz. I pamiętaj tamten dzień. Wyjątkowe chwile niech tylko zajmują Twoją pamięć. Dużo uśmiechu, Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Racja, my też przestałyśmy się skupiać na swoich kompleksach, a zaczęłyśmy zauważać zalety.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kompleksy ma kazdy ,lecz nie wszyscy to okazuja.Ttrzeba nauczyc sie z tym zyc

    OdpowiedzUsuń

TOP