09 grudnia

TO, CO USZCZĘŚLIWIŁO #3

Czas nieustannie prze na przód. Jeden dzień depcze pięty drugiemu. Jedną chwilę przyćmiewa kolejna. Brakuje mi czasu absolutnie na wszystko, szczególnie na poszukiwanie odrobiny koloru w szarej rzeczywistości.. Jednak odkąd zaczęłam prowadzić ten comiesięczny cykl, uczę się, jak codziennie dostrzegać małe radości. I Wam także polecam rozpoczęcie czegoś podobnego, bo to, jak bardzo zmieniło się moje pojęcie szczęścia w ostatnich miesiącach jest niesamowite. Więc pora na kolejne podsumowanie - co mnie uszczęśliwiło w listopadzie?

# Zaczęłam przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia od przesłuchiwania świątecznych piosenek Michael'a Buble, tworzenia wishlisty i wykonywania kilku projektów hand-made.

# Uznałam, że dziesiątki płyt winylowych, stary gramofon i gorąca czekolada to najlepszy sposób na przetrwanie jesiennej beznadziei.

# Zaczęłam pisać pamiętnik. Już zapomniałam, ile radości sprawia mi obcowanie z prawdziwą kartką.

# Znalazłam świetną stronę do słuchania muzyki - Spotify.   

# Nabyłam idealną, białą kredkę do oczu (avon) i perfekcyjny, kokosowy balsam do ust (ziaja).

(Fot. Daria Ciarkowska)

Miłego tygodnia,
Marta

A co Was uszczęśliwiło w listopadzie?

17 komentarzy:

  1. Mnie w listopadzie najbardziej ucieszyło, że jest jesień :D No i jak pod koniec spadł śnieg. Takie listy rzeczy uszczęśliwiających są naprawdę fantastycznym pomysłem, bo pokazują jak wiele miłych rzeczy spotkało nas w danym miesiącu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że gdybym zaczęła takowe listy sporządzać już kilka lat temu, byłabym jeszcze bardziej niepoprawną optymistką niż jestem. ;)

      Usuń
  2. W sumie to mało rzeczy mnie uszczęśliwiało, częściej miałam doła i zły humor przez tą szarą jesienną pogodę ://

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tak nie może być. Każdego dnia dzieją się rzeczy, które prowadzą do szczęścia, ale sęk w tym, że należy je odnaleźć. Może to jeden mały uśmiech podarowany przez sąsiada był tym, co Ciebie dzisiaj uszczęśliwiło?

      Usuń
  3. Też chyba muszę powoli zacząć słuchać świątecznych piosenek :>

    OdpowiedzUsuń
  4. możesz pokazać zdjęcia, jak jesteś pomalowana tą kredka? :)

    p.s. masz śliczny uśmiech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie pokażę, ale bliżej Świąt. I dziękuję! :):):)

      Usuń
  5. Widzę,że listopad nasz wyglądał praktycznie identycznie. Również korzystam z tej aplikacji do słuchania muzyki. :) Ja listę dopiero zrobię w ten weekend:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tylko muszę kupić igłę do gramofonu i też będę mogła sobie słuchać ^^
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. i bardzo dobrze, trzeba doceniać takie rzeczy : ) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisanie pamiętnika zawsze sprawia masę przyjemności.
    Pozdrawiam i życzę jeszcze więcej optymizmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny post ;)
    agrestaco6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, jak ładnie ubrałaś w słowa brak czasu ;)

    Pisanie pamiętnika - wspaniała i ekscytująca sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oddaj mi troche tego optymizmu proszę! Nigdy jakąs specjalną optymistką nie byłam, ale na studiach to już się w ogóle pogorszyło :/ Całkiem przyjemnie tu u Ciebie obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny blog ! Bardzo mi się podoba, świetnie dobrane kolory, wpisy miłe w odbiorze i naprawdę poruszające ! Mnie zwykle mało rzeczy cieszy.. Posiadam bloga zupełnie przeciwstawnego do twojego, bo raczej wylewam tam swoje smutki, opowiadam o swoich doświadczeniach (Jeśli chcesz wpadnij ; ] : http://demonseyes-girlsheart-angelssoul.blogspot.com/ ) głównie tych niemiłych, nie zarażam optymizmem, jednak czytając to co piszesz myślę, że może życie wcale nie jest takie złe. Pozdrawiam serdecznie ;*.

    OdpowiedzUsuń

TOP