Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smile. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smile. Pokaż wszystkie posty

22 kwietnia

Świat Marzeń i Barwna Tęcza.

Kiedy zasypiasz... nie, nie myślisz o swoich problemach, nie doszukujesz się wad w swojej osobie, tkzw. ''dziury w całym''. Starasz się brać pod uwagę tylko pozytywne, te optymistyczne aspekty życia, żadnego pesymizmu, czy negatywnych emocji; ale czasami.. ten optymizm zawodzi i roją się okropne, czarne myśli, które przysłaniają Twój tok myślenia swoją teorią.. Najważniejsze jest to by nie dać się światopoglądom tych okropnych uczuć, a myśleć według takiej teorii, jaką to My uważamy za słuszną. Wtedy będziemy mogli spokojnie odpłynąć w marzeniach, bez codziennego stresu pod nazwą ''..a co jeśli jutro..''.

Dziś, wreszcie mogę z dumą powiedzieć, że teraźniejsza wiosna to już czternasta z kolei. Każda liczba, czy to 2, 8, czy nawet 13 była dla mnie wyjątkowa, bo każdą z nich miałam tylko jeden raz w życiu i  żadna z nich w tej samej konfiguracji się już nie powtórzy..:))  Przy okazji zdradzę Wam, że czuję się tak jakobym zamieszkała w Świecie Marzeń, na ulicy ''Barwnej Tęczy 66''. W Świecie Marzeń, póki co panuje wolność słowa i każdy może marzyć kiedy tylko chcę, a co ważniejsze, o czym tylko chcę! 


"Każdy ma prawo marzyć inaczej."
- P. Coelho 



 Życzę, nie tylko sobie, ale i wszystkim czytającym mojego bloga, abyśmy mieli odwagę marzyć i spełniać nasze marzenia. Abyśmy głodzili wątpliwości, a karmili nadzieję. Byśmy przewidywali i uważali, by na górskiej ścieżce nie znaleźć się w balowej sukni i wysokich szpilkach. Żeby optymizm w naszym życiu nie był maską, a uśmiech złudzeniem - niech radość i miłość będą naszym marzeniem!
Marta. 

25 marca

Co za piękny świat.

Piękne słońce, które oświetla moje szare, znudzone deszczem oczy, śpiew ptaków działa na moje uszy, jak miód na Kubusia Puchatka - osładza i uszczęśliwia; wiaterek - przewiewa moje szare komórki, w których roi się pełno nieoptymistycznych myśli, wspaniały śpiew Lany Del Rey zdecydowanie uświetnia dzisiejszy dzień. Krótko mówiąc w moim sercu panuje tylko WIOSNA. 
Śpiew ptaków, świecące Słońce, dodatnia temperatura i godziny, które mijają siedząc na parapecie i patrząc, tak po prostu, - daleko przed siebie, odpływając w swoich marzeniach, bo to, co jest teraz najpiękniejsze to Wiosna 

Pomimo przytłaczającej ilości obowiązków - jestem zadowolona, że świat jest taki piękny, a ja mogę go dotknąć, ujrzeć, usłyszeć, poczuć jego woń i uszczęśliwić drugiego człowieka miłym słowem..:)) 
What a wonderful world! 


(W końcu postanowiłam nie wdzięczyć się do aparatu, a uwiecznić bardzo miły dla oka obiekt, dalej zwanym zachodem słońca..:))

Ta piosenka jest idealna w taką pogodę..:)) 
Miłego tygodnia i duużo słońca,
Marta.

21 stycznia

Pianie koguta.

Jest godzina 7.51, dzięki zachciankom mojego pieska, zostałam zmuszona na wstanie o tak wczesnej porze, gdyż łobuz chciał iść na spacer.. Może i ma to dobre strony, jak na przykład to, że teraz widzę świat zupełnie z innej perspektywy, chyba tylko tej zaspanej...  

Jeszcze dobrze nie przeciągając się i z widocznością, jak przez mgłę słyszę tylko pianie Koguta, który koniecznie chce ożywić pochłoniętych snem  domowników i mruczenie kotów, które z niecierpliwością czekają na miseczkę ciepłego mleka, pies jednak gania za pięknie śpiewającymi wróblami, nie zważając na to, czy ich ''przez przypadek'' nie poturbuje... W moim pokoju natomiast słychać tylko dźwięk klawiszy, uderzanych przez zmarzłe palce, (niestety mama znowu ma rację, co do ubioru). Otwierając drzwi wejściowe, czuć zapach pieczonego chleba, to pewnie u sąsiadów, którzy postępują według Staropolskich tradycji. W kolejnym domu, na pewno, gotuje się teraz kakao, dla rozbrykanego malca, który o swój byt w tejże rodzinie zabiega, wtedy, kiedy jeszcze całe miasto spokojnie jest pogrążone we śnie... 

Dziwne to wszystko, jakoś w tygodniu wstając o godzinie 6.00, kiedy jeszcze króluje noc nigdy nie zauważam niby tak banalnych rzeczy, jestem pochłonięta życiem? Przecież tak być nie może! W życiu trzeba czasem się zatrzymać i pomyśleć dokąd zmierzamy, dlaczego tak się spieszymy i przede wszystkim, co chcemy dzięki temu osiągnąć. To są pytania, na które warto sobie odpowiedzieć dzisiaj, bo jutro może być już za późno...




Miłego weekendu,
Marta.

14 stycznia

Marionetka.

Kim jestem? 
Tą osobą, która chce być sobą, czy tą którą wszyscy chcą zmieniać? Czasem mam wrażenie, że jestem marionetką, która przy każdej osobie zachowuje się inaczej: zmienia się, wpasowuje w czyjeś gusta. Nie chcę być kameleonem, który wtapia się w tłum, ale osobą wyjątkową i szczerą.. 

Chciałabym być w każdych oczach akceptowana - taka jaka jestem na prawdę, a nie, taka jaka miałabym być dla innych - jeśli ktoś nie akceptuje mojej wrażliwości, czy pozytywnego sposobu bycia, to nie musi ani przebywać ze mną, ani mnie lubić.

Oczekuje tylko od ludzi tego, by mnie szanowali, nic więcej. Szacunek jest podstawą, a część dzisiejszego świata niestety, ale zapomniała o tym...




(Dziwię się samej sobie, że wytrzymałam w dzisiejszym mrozie na zdjęciach, ale i cieszę się, że Zima wreszcie daje nam oznaki życia!)

Marta.

TOP