Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VeniVidi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VeniVidi. Pokaż wszystkie posty

30 kwietnia

WODOODPORNE VENI I VIDI, czyli podsumowanie kwietnia

Znowu nie mogę uwierzyć, że kwiecień już się skończył. Jutro wkraczamy w maj, w słońce, w piękne weekendy, w pikniki, w pyszne lody i w długie wieczory. Muszę powiedzieć, że kwiecień był chyba najtrudniejszym miesiącem nastoletniego życia. Zapowiadał się fantastycznie. Czekałam na niego bardzo niecierpliwie (w końcu osiemnastka, imprezki, wyzwania), ale teraz wiem, że ta niecierpliwość nie była konieczna. Stało się coś, co nie należy do miłych wspomnień i wcale nie chcę o tym mówić. Jednak niech uśmiech nie schodzi nam z ust tak szybko. Czas zacząć wodoopdorne veni i vidi!



01 kwietnia

WODOODPORNE VENI I VIDI, czyli podsumowanie marca

I już, kolejny miesiąc za mną. Szczerze mówiąc to działo się tak dużo, że aż nic konkretnego. Oficjalnie ogłaszam marzec najbardziej nieproduktywnym i dziwacznym miesiącem tego roku, o ile nie mojego nastoletniego życia. Co chwilę coś zaczynałam i niczego nie potrafiłam dokończyć. Co chwilę na coś narzekałam, potem znowu odnajdowałam we wszystkim sens. Co chwilę miałam smutną minę, a krótko po wracałam do bezgranicznej radości. Podkreślam – radości. To był mega dziwny czas, ale zacznijmy od początku: wodoodporne veni i vidi czas start.


TOP