To
może na początek będziemy ze sobą szczerzy. – Ja zadam Ci kilka pytać, a Ty na
nie po prostu odpowiesz, dobra? Potem wyciągniemy wnioski.
Czy miałeś ostatnio problemy z objawami stresu – problemy
z odpornością organizmu, z bólem głowy, z wypadaniem włosów, z opryszczką? Czy byłeś ostatnio spięty i nie potrafiłeś „złapać oddechu”, bo miałeś dużo na głowie? Czy miewałeś ostatnio stany lękowe, depresyjne albo wahania
nastrojów?
Przez większość mojego życia rozpoczynanie rozmowy i prowadzenie interesującego dialogu stanowiło dla mnie wyzwanie. – Nie lubiłam poznawać nowych ludzi, nie chciałam, wstydziłam się. Stopień mojego wycofania z komunikacji był naprawdę zaawansowany. Dostrzegł go nawet mój brat, który podarował mi książkę „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi?”. Także no, jak widzisz rzeczywiście było różnie.
Jednak dzięki swojemu wycofaniu, nauczyłam się czegoś o trudnej sztuce konwersacji. Tym czymś dzisiaj się z Tobą podzielę.
Nie załamuj się. Wcale nie zamierzam przypominać Ci o tym, żebyś udawał zainteresowanego rozmową, patrzył rozmówcy głęboko w oczy i potakiwał głową opowiadając, co niesamowitego dokonałeś w swoim życiu.
I to jest chyba jeden z niewielu dni, w których jest tak, że nawet nie wiem jak.
Budzę się rano. Jakoś nie super późno, bo koło 9.00. Towarzyszy mi od razu jedna myśl „pieprzyć zdrowie – zacznę o nie dbać od jutra”. To ten moment, w którym już prawie poddaję się kuszącej myśli, żeby tylko odłożyć w czasie to, co wymaga ode mnie samodyscypliny i oddać się zupełnie tonom cukru zawartym w serniku. Jeszcze bez podjętej decyzji, wstaję.
Nagle pojawia się kolejna myśl „a może by tak iść teraz biegać”. (Bo wiesz, mam takie nowe wyzwanie, żeby przez najbliższe cztery tygodnie biegać pięć dni w tygodniu. Więc bieganie – teoretycznie – i tak mnie dzisiaj czeka.) No ale odraczam tą myśl. Nie jest mi z nią jeszcze po drodze.
Okej, muszę przyznać, że to chyba
pierwszy raz w moim życiu, w którym zamierzam przysiąść i solidnie zaplanować
swój rok. Co więcej, to chyba jeden z niewielu razy, w których to całe moje
planowanie będzie jak najbardziej świadome.
Planowanie jest niezwykłe. Potrafi
uporządkować nasze życie i pozwala nam zapanować nad czasem. Jeżeli ktoś
uparcie twierdzi, że nie ma czasu, to znaczy, że nie potrafi nim rozsądnie
zarządzać.
Próbne matury trwają w najlepsze.Niektórzy twierdzą, że „nic ich nie zaskoczyło”. Innych zaskakuje wszystko. Tak to jest. Jednak matury to nie jedyne egzaminy, które czekają nas jeszcze w naszym przyszłym życiu. A stres dobrym doradcą z pewnością nie jest. Konieczne jest nauczenie się trudnej sztuki odstresowywania się. Można to zrobić na przykład w trzech krokach.
W moim życiu jest sporo niepewności. Nie wiem, czy żyję dobrze. Nie jestem pewna, czy moje decyzje aby na pewno są zawsze świadome. Nie wiem, czy moje pomysły na przyszłość mają jakikolwiek sens. Nad wszystkim muszę się długo zastanawiać. Błahe sprawy wymagają u mnie szczegółowej analizy. Z życiową niepewnością można zwariować. Chyba, że oddasz się zupełnie Bogu.
Właśnie wróciłam z biegu. Wybrałam
aktywność zamiast facebooka, bo za dwanaście dni startuję w zawodach. Piszę
teraz ten tekst, chociaż dobrze wiem, że jutro może mnie spotkać skomplikowana
kartkówka z „Szewców”, o których wciąż wiem za mało. Zdecydowałam się jednak na
blog, bo marzę o samospełnieniu.
Wymyślono już całkiem dużo sposobów
na błogie zabijanie czasu.– Jest snapchat. Wypieczona pizza z szynką parmeńską. Włączone Simsy. I vlog z tysiącem ulubieńców miesiąca. Wreszcie
wygodne, cieplutkie łóżeczko. No i tvn player. Albo gorąca kąpiel w wannie. – Trzeba
brać i korzystać. YOLO, wiadomo. Einstein stwierdził, że wśród tych
wszystkich dorobków ludzkości „nikt nie wymyślił jak [czas]
wskrzesić”.
Czy na pewno chcesz zabić
swój czas w nowym miesiącu i w nowym tygodniu?
Zrozumiałam wreszcie maksymalnie
ważny schemat – i tak wszyscy umrzemy. Choćbyśmy nie wiem, jak bardzo się
zapierali. Choćbyśmy nie wiem, jak bardzo tego nie chcieli. I tak wszyscy umrzemy.
Kinga stała właśnie na przeciwko swojego
lustrzanego odbicia. W jej prawej dłoni widniał smartfon. Miała założoną swoja
ulubioną, kremową sukienkę.
– Hmm, wyglądam nieźle – przyznała – dodam
może nowe zdjęcie na insta.
Podniosła swoją prawą rękę, włączyła
aparat i pstryknęła zdjęcie. Pierwsze jej się nie podobało. Zrobiła drugie.
Trzecie. Nie, to nie było to. Próbowała jeszcze.
– Dobra, koniec – stwierdziła – coś z tego
wybiorę.
Moje ciało to kwestia ogromnej
wewnętrznej dyskusji już od kilku lat. Ciągle albo się sobie podobam albo
bardzo siebie nienawidzę. Nienawidzę, bo nie taki nos, nie takie nogi, nie
takie włosy. Przecież chcę wyglądać jak ta dziewczyna, którą ostatnio widziałam
w ELLE. Super długie nogi. Super ładna twarz. Super proste włosy.
Przyszłość i przeszłość to dwie czasoprzestrzenie
naszego życia, których za nic w świecie nie damy rady zmienić. To, co już się
stało, takim zostaje. To, co ma się stać, i tak się wydarzy. Niby oboje mamy
tego świadomość, ale i tak robimy po swojemu. Martwimy się wciąż, wciąż i bez przerwy. Dlaczego się martwisz? Albo
dlaczego ja ciągle się zamartwiam?
Ona i on. On i ona. On, on i ona.
Siedzą przy zupełnie różnych stolikach, ale w tej samej kawiarni. Pierwsi piją
mocną kawę z cukrem. Drudzy raczą się herbatą. A trzeci stawiają na lemoniadę.
Każdy z nich wygląda zupełnie inaczej. Ci noszą paski, tamten ma okulary, ta
aparat na zęby, a on kilka piegów na nosie. Prawie nic ich nie łączy. Jest
tylko jedno wspólne zachowania. – Nie rozmawiają ze sobą, są zapatrzeni w swoje
smartfony i tylko do nich lekko się uśmiechają. Aż się prosi, żeby im krzyknąć:
weźcie, zacznijcie rozmawiać! Samo przebywanie ze sobą nie wystarcza.
Trwasz w takim momencie swojego życia, którego nie potrafisz ogarnąć? Życiowa burza. Mocno zawiewają nowe obowiązki. Czas zmienia się w błyskawice. Pojawia się i jeszcze szybciej znika. Bezradność spada na Ciebie kroplami deszczu. Stoisz pośrodku zgiełku z wygiętym parasolem, którym usiłujesz się osłonić. Na nic Twoje starania – i tak jesteś przemoczony, przewiany i wciąż bezradny. Dobre jest to, że trafiłeś tutaj. A tutaj wyjdzie dla Ciebie słońce.
„Człowiek porządkujący [teraźniejszość] to ktoś, kto postanawia usunąć przeszkody zagradzające mu drogę do niezwykłego życia.” - Erin Rooney Ronald
Jaki jest Twój plan na życie?
Daj sobie w tym momencie czas. Przerwij dalsze czytanie, jeżeli nie znasz odpowiedzi.
– Posłuchaj pozytywnych utworów (moja propozycja niżej). Napij się niebieskiej herbaty. Połóż się na dywanie. Wyjdź na spacer. Pomódl się. –
Wróć tutaj dopiero wtedy, gdy znajdziesz odpowiedź na zadane pytanie. Inaczej czytanie tego artykułu nie przyniesie tobie żadnych korzyści. Zabieranie się za porządkowanie swojego życia przy znikomej wiedzy o tym, jak ma ono wyglądać jest idiotyczne. A idiotyzmów starajmy się unikać.
Okej, mam nadzieję, że już znasz swój plan na życie i możemy zabierać się do pracy! Ogarnianie życia oboje rozpatrzymy dzisiaj na trzech różnych, ale powiązanych ze sobą, płaszczyznach.
P O R Z Ą D K O W A N I E
Zadbaj o to, by w twoim otoczeniu panował porządek. Inaczej twoja praca nigdy nie będzie zorganizowana. A, jak mówi Brian Tracy: „organizacja zwiększa produktywność”.
Najprościej jest zacząć od robienia czegoś, czego spektakularne rezultaty pojawią się bez dłuższego oczekiwania. Dwa razy chętniej zabierzesz się do sprzątania swojego otoczenia, niżeli pracowania nad swoją sylwetką. To pierwsze możesz ogarnąć już w ciągu 30 minut. Wizualne efekty drugiego minimum po tygodniu. Perspektywa szybkiego rezultatu napędza do działania. Nie lubimy przecież czekać.
W 30 minut możesz: posprzątać pulpit na laptopie, usunąć SPAM ze skrzynki mailowej, zdjąć z biurka niepotrzebne modele samochodzików, wynieść śmieci, umieścić dokumenty w przeznaczonych do tego segregatorach albo sprzątnąć swoją szufladę.
Uporządkuj swoje otoczenie, a:
- przestaniesz się rozpraszać i będziesz bardziej skupiony
- twoje myśli staną się przejrzyste
- zaczniesz mieć lepsze pomysły
- skupisz się na sprawnym wykonywaniu zadań ważnych i pilnych.
M Y Ś L E N I E
Odnówmy dzisiaj starą regułę: Najpierw pomyśl, potem działaj.
Myślenie ma ogromną siłę – potrafi wszystko popsuć (myślenie bezmyślne) albo naprawić i odmienić (myślenie przemyślane).
Każdy poranek to zalążek całego dnia. To ty decydujesz o tym, jaki ten dzień będzie i do czego (wielkiego) ciebie zaprowadzi.
Proszę, byś poświęcił (na początek) 10 minut codziennie rano, zanim jeszcze przystąpisz do działania. Analizuj swoje cele, plany, postępy i stosuj się do zasady I R K W.
I jak introspekcja (patrzenie we wnętrze)
Przeanalizuj swoje myśli. Czy są one uporządkowane? Panuje w twojej głowie bałagan? Wiesz, o czym chcesz myśleć?
R jak retrospekcja (celowe wspominanie przeszłości)
Odtwarzaj przeszłe przeżycia. Przetwarzaj, jak wyglądała twoja organizacja wczoraj albo dwa miesiące temu. Ucz się na swoich błędach. Powtarzaj sukcesy.
K jak kontemplacja (głębsze rozmyślanie)
Szukaj przyczyny niepowodzeń i dezorganizacji. Może wziąłeś za dużo na swoje barki? Albo nie miałaś pojęcia, że życie można uporządkować?
W jak wizualizacja (przedstawienie obrazem)
Wybiegnij śmiało w niedaleką przyszłość. Na czym chcesz, by polegał twój porządek za kilka dni? Albo jakie chcesz mieć życie za 7 lat?
Z A R Z Ą D Z A N I E
Zarządzanie czasem to umiejętność, jaką posiadają wszyscy najwięksi ludzi tego świata. Zarządzanie czasem to klucz, który potrafi otworzyć tobie każdą bramę.
Stwórz codzienną listę rzeczy do zrobienia.
Solidny projekt każdego dnia, który precyzyjnie organizuje tobie pracę na cały dzień.
Stworzona bez żadnego pośpiechu poprzedniego wieczora.
Skonstruowana tak, by zawierała trzy różne metody:
A – metoda rzeczy ważnych i ważniejszych
(To, co jest w tym momencie najważniejsze znajduje się na samej górze. Rzeczy mało lub wcale nieważne usytuowane są zupełnie przy końcówce.)
B – metoda jedynki
(Najważniejsze i najpilniejsze zadanie–priorytet jest podkreślone jaskrawym różem, który rzuca się w oczy. Cokolwiek, by się nie działo t o powinno być zrobione tego dnia.)
C – metoda odkreślania
(Wykonane zadania i mini cele są odkreślane. Patrzenie, jak lista stopniowo się zmniejsza, niezwykle motywuje. Najbardziej satysfakcjonujący moment? Skreślenie ostatniej rzeczy.)
Kalendarz jest Twoim wrogiem przyjacielem.
Nie bój się kupić jakiegokolwiek kalendarza albo zacząć używać tego, który posiadasz w smartfonie. Prowadzenie kalendarza ma same plusy, no może jeden minus, konkretnie: musisz go mieć ze sobą, by być na bieżąco. Dla kobiet (posiadających małe torebki jak ja) może wydawać się to frustrujące, ale np. trzymanie kalendarza w ręku sprawia, że wyglądam bardziej profesjonalnie.
Zacznij prowadzić kalendarz (jeżeli jeszcze tego nie robisz). Zapisuj tam wszystko – ostateczne terminy (oddania projektów, pisania sprawdzianów, zaliczania kolokwium), spotkania (biznesowe/ prywatne) i konkretne godziny ich rozpoczęcia, wszystkie uroczystości (śluby, komunie, urodziny) i inne eventy (wykłady, szkolenia, konferencje). To pomoże tobie w trzymaniu ręki na pulsie i zaoszczędzi tobie czas. Brian Tracy w książce „Zarządzanie czasem” uświadamia, że 1 minuta planowania potrafi zaoszczędzić człowiekowi aż 10 minut w trakcie pracy!
Efektywnie odpoczywaj.
Wszystko super. Ogarniasz po woli życie. Porządkujesz swoje biznesy. Myślisz, że nie zapominasz o odpoczynku. Uważaj – oglądanie telewizji albo spędzanie czasu na fejsie ma się nijak z efektywnym wypoczywaniem. Efektywnie jest wtedy, kiedy twój mózg (i oczy) mogą odpocząć. Tak się dzieje, gdy nie jesteś przytłaczany niepotrzebnymi informacjami (i sztucznym światłem). Idealnie jest odpoczywać na świeżym powietrzu, najlepiej z kimś, kogo bardzo lubisz (albo kochasz), śmiejąc się głośno, pijąc coś dobrego i biegnąc kilometry.
Nie mogę dać Tobie gwarancji, że słońce (wspomniane na początku) wyjdzie ot tak, już. Szybko na pewno posprzątasz biurko, ale ogarnianie życia trochę tobie zajmie. Tutaj idealnie się sprawdzi powiedzenie – nie ilość, lecz jakość. Można zrobić wszystko jednego popołudnia. Tyle, że wielkie rzeczy potrzebują czasu. A Ty chcesz, by twoje życie było wielkie, pełne i wspaniałe, prawda?
Czas jest jedyną bezcenną walutą,
której w żaden sposób nie da się odnowić. Zanim przystąpisz do czytania
sprawdź, czy ten artykuł okaże się Tobie pomocnym.